Proces stworzenia dla Was papeterii ślubnej jest wieloetapowy. Rozpoczyna się od iskierki w głowie, którą skrupulatnie przenoszę do projektu, na który Wy później się decydujecie. Gdy wypatrzycie już swój wzór, kontaktujecie się ze mną (czy to przez sklep, czy mailowo, telefonicznie lub przez media społecznościowe), a ja dopasowuję projekt do Waszych oczekiwań. Często coś wspólnie zmieniamy, poprawiamy i tworzymy zanim ostatecznie zaakceptujecie projekt. Dopiero wówczas możliwy jest druk, cięcie, składanie, kompletowanie wszystkich elementów. Niektóre projekty zasługują na jeszcze odrobinę uwagi podczas ręcznego złocenia, z reguły czasochłonnego i wymagającego skupienia, ale dającego spektakularny efekt wart każdej sekundy.

Gdy papeteria jest gotowa możemy ją bezpiecznie zapakować, najchętniej tylko w papierowe (nie foliowe) opakowania i wysłać w świat. Potem pozostaje nam czekać na miłe słowa, które często kierujecie do mnie po otworzeniu paczki. A za kilka lub kilkanaście tygodnie z reguły wracacie po inne elementy papeterii ślubnej i wszystko zaczyna się na nowo.

Poniżej jeden z efektów takiej współpracy, gdy rozpoczęliśmy od dopasowania koloru w kolekcji Zieleń i blask, przez zmiany czcionki, druk aż po delikatne złocenie. Mam nadzieję, że Narzeczeni są równie zadowoleni z efektu jak ja.

Bazą do stworzenia zaproszeń była kolekcja Zieleń i blask