Czas leci tak szybko… Jakby wczoraj powitaliśmy na świecie naszego pierworodnego, a dziś jest już niezłym przystojniakiem. Nawet nie muszę się pochylać, żeby go ucałować w czoło 😉
Ten rok jest dla niego wyjątkowy, bo przeżywał swoją Pierwszą Komunię Świętą. Uroczystość ważna, nie mogła się obejść bez mamusiowej papeterii, którą oczywiście przygotowywaliśmy szybciutko tuż przed najważniejszym dniem… Żeby szewc chodził jednak w butach 😉
Zapomniałam dodać, że kolory, kształty i czcionki są wyborem Julka. Niech się uczy od najmłodszych lat, żeby mama kiedyś mogła pić tę kawkę i przyglądać się jego twórczym poczytaniom.



