Marta i Wiktor napisali do mnie: “Jesteśmy parą bardzo wesołych, ciepłych ludzi i chcielibyśmy, aby wesele to wiernie oddawało – zależy nam na żywych, “głośnych”, ciepłych kolorach, dekoracji nawiązującej do szalonego disco w klimacie retro i podkreśleniu motywu kuli dyskotekowej”.

Przyznacie, że brzmi jak początek świetnej współpracy? Po kilku konsultacjach mailowych, paru zmianach i poprawkach powstały otwierane zaproszenia w odcieniach różu, które widzicie na zdjęciach. Wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju. Żeby nie było tak kolorowo, nie obeszło się bez małej wpadki z mojej strony: ze względu na grubość zaproszeń trudno je było wyjąć z koperty. Zaproponowałam poprawę rozmiaru zaproszeń, ale finalnie wymieniliśmy koperty i problem rozwiązany. Tak, każdemu zdarzają się wpadki. Najważniejsze, to szukać dobrego dla wszystkich rozwiązania.

Marzą Wam się szyte na miarę zaproszenia ślubne? Chętnie przygotuję dla Was indywidualny projekt.