Nie ma drugiej takiej chwili, jak moment, w którym po raz pierwszy zapraszacie swoich najbliższych na Wasz ślub. To początek czegoś pięknego – zapowiedź miłości, emocji i niezapomnianego dnia. Dlatego właśnie pofalowane zaproszenia ślubne z kolekcji Wave wybrane przez Patrycę i Michała przyciągają uwagę od pierwszego spojrzenia. Są nie tylko papierową formą informacji – są opowieścią o stylu, estetyce i wyjątkowości.
Co wyróżnia ten projekt? Przede wszystkim niebanalna forma – pofalowane krawędzie zaproszeń nadają im miękkości i lekkości, która subtelnie kontrastuje z mocnym, burgundowym akcentem koperty. To gra detali, która od razu budzi skojarzenia z czymś wyjątkowym i starannie zaplanowanym. Fale nie tylko łamią sztywność typowych form, ale również wprowadzają delikatną dynamikę, jakby zaproszenie samo tańczyło – w rytmie miłości Patrycji i Michała.
Czcionka? Absolutna poezja. Elegancka, wyrafinowana, z misternymi zawijasami – podkreśla charakter wydarzenia, a jednocześnie zachowuje czytelność i klasę. Monogram “P&M” z datą 30.08.2025 wygląda niczym sygnet dwojga zakochanych – osobisty znak, który zostanie w pamięci gości na długo. Każdy element, od papieru po typografię, mówi: “Ten dzień będzie wyjątkowy”.
Do kompletu dołączono kartę RSVP w minimalistycznej formie, utrzymanej w ciepłym beżu, z lekkim żartobliwym akcentem – co świetnie balansuje całość i pokazuje, że Patrycja i Michał to para z poczuciem humoru i klasą.
Głębokie bordo koperty nadaje kompozycji szlachetności i przywołuje na myśl romantyczne wieczory pełne świec, wina i ciepła. Całość tworzy niezwykle spójną papeterię, która doskonale oddaje klimat eleganckiego, ale i nowoczesnego ślubu.
Te zaproszenia nie krzyczą – one szepczą. Subtelnie i z klasą opowiadają historię, która dopiero się zaczyna. I robią to tak, że chce się być jej częścią.







Jeśli też marzycie o takich zaproszeniach, zerknijcie na całą kolekcję Wave:
